Partner serwisu
Polecamy
Wołanie w górach - nowe wydanie
Wielokrotnie wznawiany bestseller. Opowieść o historii powstania i działalności pogotowia górskiego w polskich Tatrach, kronika najciekawszych oraz najtrudniejszych akcji ratunkowych przeprowadzanych począwszy od powstania TOPR w 1909 r., refleksje dotyczące gór i ludzi.
 
Będzie
Leksykon fotografów tatrzańskich
Promocja polsko-słowackiego Leksykonu Fotografów Tatrzańskich. Nowy 'Targ, Muzeum Podhalańskie, godz. 18.
 
TOPR
Kronika TOPR 2.01.2012.
Kronika TOPR 2.01.2012. Drukuj E-mail
Nadesłał Adam Marasek   
Źródło: www.topr.pl
poniedziałek, 02 styczeń 2012
Za nami okres świąteczno-noworoczny. Pod Tatry zjechał tłum turystów . Na stokach zaroiło się od narciarzy tym bardziej , że w zasadzie pojeździć można było tylko u nas. Sporo osób wędrowało po Tatrach, choć warunki do uprawiania zimowej turystyki nie były najlepsze.
Ratownicy zarówno w górach jak i na narciarskich trasach mieli trochę pracy.
I tak:
Czwartek 22.12.
Po godz. 17-tej do TOPR dotarła informacja, że w rejonie dolnej stacji w Kotle Gąsienicowym zgubił szlak, wszedł w pasmo kosówek, z których nie wiedział jak się wydostać, 51-letni turysta z Piławy. Na pomoc wyruszył ratownik pełniący dyżur w Murowańcu. O godz. 18.30 ratownik odnalazł turystę i sprowadził go do Murowańca.
Po godz. 18-tej poinformowano ratowników , że z wycieczki najprawdopodobniej na trasie Olczyska – Nosal nie powrócił znany przewodnik tatrzański. W tamten rejon na poszukiwania wyruszyła 6-cio osobowa ekipa ratowników wraz z psem lawinowym. Równocześnie poproszono Policję o namierzenie telefonu komórkowego poszukiwanego. O godz. 20.10 ratownicy pod jedną ze ścian Nosala natrafili na ciało poszukiwanego. Wszystko wskazuje na to, że spadł on z jednego z „Nosalowych Nosów „ doznając śmiertelnych obrażeń. Ratownikom pozostał smutny obowiązek przetransportowania ciała. Przyczyny wypadku bada zakopiańska prokuratura.
Środa 28.12.
O godz. 15.00 do TOPR zadzwonił jeden z taterników informując, że podczas wspinaczki na Kazalnicy na drodze Łapiński-Paszucha prowadzący wyciąg 30-letni taternik z Warszawy odpadł w rejonie „Nyży ze Świeczką”, wyrywając po drodze jeden z przelotów . W wyniku upadku i uderzenia w skały doznał kontuzji stawu skokowego. W tamten rejon wystartował śmigłowiec, ale ze względu na niski pułap chmur nie był w stanie dolecieć do Morskiego Oka. Z Centrali do M. Oka wyjechała 9-cio osobowa grupa ratowników, a ze schroniska pod ścianę wyruszyła będąca w tamtym rejonie 4-osobowa ekipa ratowników. Taternicy postanowili zjazdami wycofać się do podstawy ściany. O godz. 17-tej pod ścianę dotarła ekipa ratowników z potrzebnym sprzętem. Okazało się, że taternicy dość sprawnie wycofują się ze ściany. O godz. 19.50 dotarli oni pod ścianę, gdzie rannego przejęli ratownicy. Po zaopatrzeniu, kontuzjowanego taternika w noszach SKED zniesiono do schroniska w M. Oku. Tam okazało się, że taternik poczuł się na tyle dobrze, że postanowił w schronisku pozostać na Sylwestra.
Czwartek 29.12.
W godz. południowych w rejonie wierzchołka Kasprowego W. poślizgnęła się doznając bolesnej kontuzji kolana 21-letnia turystka. Ratownicy po udzieleniu I pomocy przetransportowali ranną turystkę do kolejki.
Do podobnego wypadku doszło na Kasprowym w godz. później. 35-letnia turystka z Węgier upadła i złamała rękę. Ranną po udzieleniu I pomocy kolejką zwieziono do Kuźnic.
Piątek 30.12.
Po godz. 17-tej z Dol. Strążyskiej do szpitala przewieziono 25-letniego turystę z Warszawy, który w wyniku upadku doznał kontuzji żeber.
Sobota 31.12.
W godz. południowych na Ścieżce pod Reglami w rejonie Spadowca w wyniku poślizgnięcia na lodzie upadła doznając kontuzji głowy i urazu kręgosłupa 24-letnia turystka z Brzezin. Ranną po udzieleniu I pomocy przetransportowano do szpitala.
Ratownicy nie mieli spokoju w Sylwestrową noc.
Około 22-giej do TOPR dotarła informacja, że w rejonie Niebieskiej Turni utknęła dwójka taterników. W ciemnościach, śniegu i wietrze nie mogli odnaleźć dalszej drogi. Poprosili o pomoc TOPR. Z pomocą wyruszyli ratownicy ze schroniska w Stawach i z Murowańca. Ze względu na trudne warunki panujące w tamtym rejonie ratownikom dopiero przed 4-tą udało się dotrzeć w pobliże oczekujących na pomoc taterników. Ponieważ sprowadzanie taterników w tych warunkach byłoby dość uciążliwe i nie w pełni bezpieczne postanowiono poczekać do świtu i śmigłowcem przetransportować  ich do Zakopanego. Taternicy o godz. 7.30 zostali podebrani przez śmigłowiec i przewiezieni do Zakopanego. Zimową wspinaczkę przypłacili wychłodzeniem i odmrożeniami palców. W całonocnej „Sylwestrowej” wyprawie ratunkowej wzięło udział 5-ciu ratowników + 4 osobowa załoga śmigłowca.
Kolejna ekipa ratowników udzielała pomocy rannym „turystom” w rejonie Gubałówki. Główną przyczyną kontuzji był chyba „ Sylwestrowy nastrój” i zalodzony szlak. Kontuzjowanych turystów ( 4 osoby) przetransportowano do szpitala.
Wiele pracy mieli również ratownicy pełniący dyżury na stokach narciarskich. W sumie z narciarskich tras w tym okresie zwieziono blisko 200 kontuzjowanych narciarzy i snowboardzistów.
Na najbliższy tydzień przewidywane są  opady śniegu. Niestety nie będą one intensywne. Na prawdziwie śnieżną zimę przyjdzie nam jeszcze poczekać.
Szlaki w Tatrach są zaśnieżone a niże zalodzone. Prosimy o ostrożność, gdyż każdy upadek to możliwość potłuczeń i kontuzji.
 
Partner serwisu
PARTNERZY WSPIERAJĄCY
 

Copyright 2010 nieznanetatry.pl &GÓRY
ZOBACZ ROWNIEŻ
goryonline
bouldering
jura
nieznane tatry