Partner serwisu
Polecamy
Tatrzańska gratka dla dzieci
Potęga dziecięcej wyobraźni, spotkanie oko w oko z dziką przyrodą i Tatry, jakich nie znacie w nowej, przezabawnie zilustrowanej przez Piotra Sochę książce Grzegorza Kasdepke. Źródło: www.tpn.pl
 
Będzie
XV Memoriał Piotra Malinowskiego w skialpinizmie
Trwają zapisy na XV Memoriał Piotr Malinowskiego w skialpinizmie. Zawody odbędą się 21 kwietnia w otoczeniu Hali Gąsienicowej. Będzie to finał Pucharu Polski oraz Mistrzostwa Polski PZA.
 
Tatry wspinaczkowo
Letnie Tatrzańskie Drogi Klasyczne. Mnich - Międzymiastowa i Wachowicz
tekst: Jakub Radziejowski
Chyba każdy taternik odwiedzający dolinę Morskiego Oka ma już na swoim koncie lub też przynajmniej planuje wspinaczkę na najbardziej charakterystyczny wierzchołek w okolicy. Mnich – symbol taternictwa, szczyt, którego wschodnia ściana w opinii wielu wspinaczy oferuje najlepszą jakościowo skałę w Tatrach Polskich i najciekawsze, chociaż dość krótkie, wspinanie. Niewielka wysokość ściany, nietrudne podejście i zejście oraz mocny granit sprawiają, że drogi na Mnichu stanowią doskonałe wyzwanie zarówno dla wspinaczy sportowych, jak i dla taterników, którzy pragną na Mnichu zmierzyć się z trudnościami na granicy swoich możliwości. Obie opisane przez nas propozycje, należą do dróg popularnych; trudniejsza z nich – Wachowicz – od czasu akcji „Tatry bez młotka” przeżywa istne oblężenie. Celem szczegółowego zapoznania się ze ścianą odsyłamy do topo Mnicha autorstwa Grzegorza Głazka.
 
1. Międzymiastowa VI/VI+
1p.: jako górna część drogi Łapińskiego (pierwotnie A1). Przewinięcie: Czesław Łapiński i Kazimerz Paszucha w czasie próby we wrześniu 1941 (WHP 535 M i częściowo O). Klasycznie: dopiero ok. 1980;
I p. bez asekuracji: Paweł Mieszkowski (1988); dotąd około 5 takich przejść.
 
Ta chodzona klasycznie od początku lat 80droga, jest kombinacją zapychu i wcześniej przebytej drogi. Rozpoczyna się na ścianie północnej, by na drugim wyciągu połączyć się z górną część drogi Łapińskiego – Paszuchy (kluczowe trudności Międzymiastowej) i nią osiągnąć Górne Półki na Mnichu. Jedna z najpopularniejszych szóstek w basenie Morskiego Oka; jednocześnie, jedna z najszybciej schnących i najbardziej efektownych dróg o tych trudnościach. Jej pierwsze przejście bez asekuracji odbiło się w środowisku głośnym echem (krąży do dziś w środowisku opowieść, wedle której buty wspinaczkowe solisty zostały przed nim ukryte, celem uchronienia go przed planowanymi, jeszcze poważniejszymi wspinaczkami bez liny). Dziś posiada już prawdopodobnie 5 takich przejść, których powtórzeń absolutnie nie polecamy. Za to zdecydowanie zachęcamy do wspięcia się Międzymiastową z asekuracją, po wcześniejszym zapoznaniu się z krótkim wspomnieniem jednego z solistów – Marcina Wernika.
 
2. Wachowicz VIII-/VIII
I p.: Bernard Uchmański i Joachim Wachowicz, 21 i 24.08.1963 (pierwotnie VI, A3);
I p. kl: Piotr Gromek i Tadeusz Ciszyński w lecie 1985;
 
 
Jacek „Jaca” Zaczkowski: Droga pierwotnie uznawana za masywną hakówkę, później jeden z piękniejszych tatrzańskich klasyków. Od 21 lat stanowi jeden z najbardziej pożądanych celów wspinaczkowych. Pierwotnie robiona na trzy wyciągi; dziś, dzięki akcji „Tatry bez młotka”, oferuje dwa długie i piękne wyciągi. Niegdyś Wachowicz słynął z asekuracji z haków przeznaczonych bardziej do misternej hakówki, dziś oferuje wspaniałe wspinanie na komfortowej, ale wciąż górskiej asekuracji. Ze względu na rozsądne rozmieszczenie przelotów, droga dostępna jest także dla tych, dla których stopień VIII to absolutne maksimum. Kto wie, czy nie jest to najpiękniejsza droga na wschodniej ścianie. Przekonać się może o tym każdy – oczywiście po zapoznaniu się z tekścikiem jednego z odpowiedzialnych za jej „lifting” – Jacka Zaczkowskiego. Wachowicz jest doskonałym przykładem tego, że szukając pięknych i trudnych rys, nie trzeba wybierać się za ocean. Jestem przekonany, że podobnie jak sąsiednie R czy Metallica w przewodniku Mc Namary zasłużyłby na pięć gwiazdek. Aby go przejść, trzeba wykazać się umiejętnością wspinania we wszystkich granitowych formacjach. Dół rozpoczyna się dilferem, potem jest płyta i kluczowe zacięcie z ryską na końce palców. Dalej znajduje się zupełnie trudny squeeze i wybierający okapik. Na szczęście jest też kilka wygodnych miejsc odpoczynkowych.
Obecnie na drodze znajduje się ponad 20 stałych przelotów. Jest ich na tyle dużo i są tak rozmieszczone, że można ją bezpiecznie przejść bez dokładania żadnego dodatkowego punktu. Do zupełnego komfortu wspinania wystarczają rocksy 1-6 i trzy małe friendy dowolnej firmy. Stanowiska posiadają po dwa spity i łańcuchy, umożliwiające szybki i bezpieczny wycof. 
Gdyby Wachowicz znajdował się w Yosemitach, miałby wycenę 5.11b i byłby niemiłosiernie wyślizgany, a do asekuracji zamiast spitów używano by alienów wkładanych w gigantyczne hakodziury. Pewnie miałby też codziennie kilka powtórzeń i znalibyśmy go doskonale ze zdjęć. Na szczęście jest na Mnichu...
 
„Góry” nr 147 (2006)
 
 
Partner serwisu
PARTNERZY WSPIERAJĄCY
 

Copyright 2010 nieznanetatry.pl &GÓRY
ZOBACZ ROWNIEŻ
goryonline
bouldering
jura
nieznane tatry