logo

Marcin Józefowicz: Jak dobrać i użytkować sprzęt lawinowy? Cz. I


                Lawiny postrzegamy jako żywioł mogący zagrozić życiu i zdrowiu ludzkiemu, i słusznie. Wszelkie statystyki, doświadczenia ratowników górskich i oddziałów ratunkowych szpitali w górskich kurortach wskazują jednoznacznie, że szanse na przeżycie tego białego zła są niewielkie i na pewno zależą od faktu, czy zostaliśmy zasypani całkowicie, oraz od tego, jak szybko i na ile profesjonalnie może nam ktoś udzielić pomocy.
 
 
Najważniejsze – nie dać się zasypać, a potem wiedzieć co robić i czym działać
 
 
                Najpewniejszym sposobem na przeżycie lawiny jest ich unikanie, oraz omijanie terenów nimi zagrożonych. Umiejętność ta, bardzo ważna, określona jest słowami – kluczami: wybór bezpiecznej drogi, ocena zagrożenia lawinowego w terenie, poruszanie się w zagrożeniu lawinowym. Często jednak okazuje się, że nasze obliczenia stabilności śniegu, analiza historii pogody, czy wybór trasy okazał się mylny i jednak dochodzi do wypadku lawinowego. Pomyłka ta może być przyczyną tragedii, i nie ważne, czy w matematyczny sposób liczymy ryzyko i redukujemy o odpowiednie czynniki, czy też humanistycznie opierając się na doświadczeniu i „czuciu” śniegu, liczmy się z błędami w naszej ocenie. Wtedy jedynym sposobem jest już aktywna walka o uratowanie współpartnerów i siebie, a żeby ją przeprowadzić musimy posiadać odpowiedni sprzęt.


Ratownicy TOPR podczas szkoleń. Fot. Marcin Józefowicz

                By nie stać z rozłożonymi rękami, zrozpaczeni i bezsilni wobec „białego pazura zimy”, powinniśmy mimo uwagi, doświadczenia i przestrzegania informacji lawinowych, korzystać ze sprzętu lawinowego, który na różnych poziomach ma nas wspomóc w działaniach. I przestrzegam od razu, posiadanie tego sprzętu i umiejętność posługiwania się nim nie oznacza, że używając go możemy sięgnąć po więcej, że możemy wejść na bardziej stromy stok, czy przy trójce nie analizować sytuacji lokalnej. Sprzęt lawinowy można podzielić wedle sposobu jego działania na:
·         Zapobieganie zasypaniu podczas zejścia lawiny
·         Wydłużenie czasu przeżycia pod śniegiem osób zasypanych, które przeżyły samo zejście lawiny bez śmiertelnych urazów
·         Szybkie odnalezienie i odkopanie zasypanych lawiną osób przez ich współtowarzyszy

 
 Fot. Marcin Józefowicz

W kolejnych odcinkach artykułu postaram się rozwinąć każdy z tych ważnych tematów, jednak pamiętajcie, że
 
po przeczytaniu nawet tony książek, czy miliona artykułów tylko teoretycznie będziecie znali temat, i tylko właściwie skomponowane ćwiczenia, w realnych warunkach, z komentarzem osoby świadomej tematu, dadzą Wam wiedzę praktyczną, którą dodatkowo trzeba powtarzać, aż do sfery odruchów, by w stresowej sytuacji zasypania kogoś lawiną, nie musieć przypominać sobie instrukcji obsługi, czy porad ze stron internetowych.

Warto na pewno sięgnąć po kurs lawinowy, najlepiej prowadzony przez praktyków tematu, bo instruktor teoretyk zapędzi nas w analizy, statystyki, przemyślenia, a nam w krytycznej sytuacji potrzebne będą przećwiczone w praktyce konkrety takie jak: praca detektorem, odpowiednie sondowanie i odkopywanie, a ich trudność poznacie dopiero w działaniu na prawdziwym śniegu, z pozorowanym zasypaniem na głębokości 1,2 metra i głębiej, najlepiej używając własnego sprzętu określając jego możliwości i sposoby na awarie.

 





Copyright nieznanetatry.pl &GÓRY