logo

Nowa droga na Małej Śnieżnej Turni


W dniach 3 i 4 lipca br. słowacko – czeski zespół Michal Sabovčík - Lukáš Abt udał się w rzadko odwiedzaną (w skali tatrzańskiej) dolinę Czarną Jaworową, gdzie na pn.-zach. ścianie Małej Śnieżnej Turni wytyczył nową drogę - Okresný stavebný podnik [Powiatowa {okręgowa; okresowa} firma budowlana...]. 



Mała Śnieżna Turnia z przebiegiem dróg. Nowość - linia czerwona. Pomaran?czowa - droga Bakos-Petrik. źródło: mytendon.cz


Urokliwa ściana tego szczytu oczarowała wspinaczy już kilkanaście lat temu. Tym razem dwójka postanowiła poprowadzić na jej lewej części nową drogę o charakterze bardziej płytowym. Mimo że ma ona wystawę pn.-zach., pierwszego dnia wspinaczki było na tyle ciepło, że trudno było działać normalnie. Pokonanie pierwszego kluczowego miejsca na początku drugiego wyciągu drogi – wspaniałej płyty ze świetnej jakości skałą – wymagało użycia techniki hakowej, po czym wspinacze (mający ze sobą wiertarkę) osadzili tam stałą asekurację. Powyżej jakość skały uległa pogorszeniu, a dzień już się kończył, wiec zespół pozostawił poręczówkę i wrócił pod ścianę.


 
W pierwszym trudnym odcinku drogi; źródło: james.sk


Nazajutrz, po pokonaniu terenu, na którym wisiała lina, wspinacze przeszli chyba najładniejszą długość liny: wspaniałą, lekko położoną płytę z cienką ryską i skąpymi stopniami. Tu najpierw trzeba było osadzić asekurację, a później, podczas prób prowadzenia klasycznego, być cierpliwym, żeby nie ujechała noga. Po kilku próbach udaje się przejść czysto także i ten odcinek i wspinacze stają powyżej na wierzchołku pierwszej turni. Z przełączki za nią ich linia łączy się z istniejącą drogą Bakoš-Petrík, jednak po chwili skręca ku nieprzyjemnemu kominowi, który wyprowadza ich na wierzchołek drugiej turniczki. Kiedy tam dochodzą robi się już późno, jednak teren staje się wyraźnie łatwiejszy. W tym miejscu linia nowej wspinaczki zespołu przez chwilę łączy się z kominem drogi O. Bublik [Bublíkova cesta], ale wyżej  prowadzi ponownie dziewiczym terenem, pokonując rysy i ścianki. Po ich przejściu, w nadchodzących ciemnościach zakładają stanowisko – wierząc, że to już jedno z ostatnich na tej drodze. Po tym wszystkim prowadzący Michal Sabovčík podczas wspinaczki wyważył skalny blok, zaś stojący na eksponowanym stanowisku drogi Lukáš Abt miał to szczęście [a właściwie obaj je mieli], że skalny odłam minął go i spadł do żlebu. 

   
Schemat nowej drogi; źródło: james.sk


Ostatnich kilka metrów wiodło wspólnie z Drogą Plška [Plškova cesta] i granią, wyprowadzając w nagrodę na wierzchołek. Tam, po dojedzeniu i dopiciu resztek, które pozostały i nieudanej próby odkrycia, którędy prowadzi zejście, wspinacze zaczęli zjeżdżać w kierunku niepewnych pętli i całą  linią wspinaczki, osadzając nity, by powtarzający drogę mieli ułatwione zadanie.

Powstała droga jest jedną z pierwszych trudniejszych klasycznych linii w Dolinie Czarnej Jaworowej, na których została osadzona stała asekuracja, umożliwiająca wspinaczkę bez użycia młotka.

 
Lukáš Abt i Michal Sabovčík na wierzchołku Małej Śnieżnej Turni; źródło: james.sk


O urodzie drogi, jakości tak skały, jak i osadzonej asekuracji wypowiedzą się przyszli powtarzający drogę.

Gratulujemy autorom!



Copyright nieznanetatry.pl &GÓRY