Partner serwisu
Polecamy
”Rumanowy - Żłobisty” W. Cywińskiego już na półkach księgarskich!
Ukazał się 17. tom szczegółowego przewodnika po Tatrach Władysława Cywińskiego pt. "Rumanowy - Żłobisty". Obejmuje odcienk Grani Głównej Tatr od Przełęczy Gankowej po Wschodnie Żelazne Wrota wraz z bocznymi odgałęzieniami (Rumanowy, Żłobisty, Zach. Żelazny Szczyt, Kozia Strażnica, Śnieżne Kopy, Zasłonista Turnia).
 
Będzie
XXIV Memoriał Jana Strzeleckiego w narciarstwie wysokogórskim
XXIV Memoriał Jana Strzeleckiego w narciarstwie wysokogórskim 17 marca rejon Ornaku.
 
Muzeum tatrzańskie
Środa z Muzeum Tatrzańskim: Sabała z Witkiewiczem

Środa z Muzeum Tatrzańskim:
Sabała z Witkiewiczem: dwie postaci - dwa światy

Ta fotografia pokazuje dwie postaci, które wyznaczały dwie jakże różne epoki w dziejach Zakopanego. Mowa o fotografii Jana Krzeptowskiego-Sabały i Stanisława Ignacego Witkiewicza, którą prezentujemy w kolejnym odcinku cyklu „Środa z Muzeum Tatrzańskim”. To nie jest li tylko fotografia dokumentalna. Ona pokazuje dwie postaci i dwa światy, czy okresy, które te postaci stworzyły w dziejach Zakopanego.


Fot. Ze zbiorów Wojciecha Szatkowskiego

Nie będę ukrywał, że jest to jedno z moich ulubionych zdjęć zakopiańskich. Wrażenie podkreśla dodatkowo ubita płytka (ubicie z prawej strony) i charakterystyczne pęknięcie.  Sabała idzie w swoim charakterystycznym – znanym z kilku innych fotografii stroju – w kapeluszu, jasnej cusze i kożuszku, twarz ma owiniętą (pewnie było mroźno), portki są mało ozdobne, a w ręku trzyma ciupagę, z którą rzadko się rozstawał. Staś Witkiewicz na głowie ma ciepłą czapkę, ma ubrany kożuszek i wysokie buty. Po prawej, na drugim planie, widoczne są wzniesienia pasma Gubałowskiego i prawie niezabudowana Kotlina Zakopiańska. Jakże to wszystko się zmieniło...

Sabała reprezentuje dawną góralszczyznę. Urodzony w 1809 r. był nazywany „Homerem góralszczyzny”, „ostatnim Mohikaninem Tatr”, a z racji pasji myśliwskiej „mordercą niedźwiedzi”. Zabił ich – jak opowiadał Witkiewiczowi – aż trzynaście.  W młodości parał się ponoć zbójnictwem, brał udział w powstaniu chochołowskim 1846 r., grał na złóbcokach i chodził z panami (tak określano wtedy turystów, którzy dawali dobrze zarobić góralom) w Tatry. Podczas tych wypraw „bez programu” opowiadał różne legendy i historie związane z Tatrami, a czynił to podobno w sposób bardzo profesjonalny, okraszając swe historie humorem, muzyką i niezwykłą osobowością. Słynne są jego opowieść o „zaśnionym wojsku”, co gdzieś w holach śpi, legenda o Janosiku, bajka o śmierzci i wiele innych. Zdjęcie wykonano na rok przed śmiercią Sabały.

Druga z postaci to „Witkacy” – czyli Stanisław Ignacy Witkiewicz, który symbolizował nadchodzącą, nową epokę. Na zdjęciu ma osiem lat. Ekscentryk, malarz, krytyk sztuki, był nieraz nazywany „demonem Zakopanego”. Jego rodzicami chrzestnymi byli: znana polska aktorka, Helena Modrzejewska i Sabała. Był jedną z najbardziej charakterystycznych postaci Zakopanego w okresie międzywojennym. Właściciel Firmy Portretowej „S.I. Witkiewicz”, której przeciekawy regulamin można kupić w Muzeum Tatrzańskim, lubił Zakopane, chętnie tu przebywał w tzw. towarzystwie. Miał tu też wielu przyjaciół, gdyż był niesłychanie barwną postacią.

Pewne jest jedno, te dwie postaci obrazują naturalną kolej rzeczy. Po Starym przychodzi Nowe. Po Sabale przyszedł Witkacy, który był współtwórcą jednego z najciekawszych okresów w dziejów Zakopanego, tworząc specyficzny zakopiański świat kultury, sztuki i zimowego szaleństwa. Ten świat legł w gruzach pamiętnego września 1939 r. i jego upadku nie przeżył „Witkacy”, który popełnił wtedy samobójstwo.


Tekst: WOJCIECH SZATKOWSKI

 
Partner serwisu
PARTNERZY WSPIERAJĄCY
 

Copyright 2010 nieznanetatry.pl &GÓRY
ZOBACZ ROWNIEŻ
goryonline
bouldering
jura
nieznane tatry