logo

Wolontariat w TPN - podsumowanie wakacji


Od połowy maja w Tatrzańskim Parku Narodowym pracowało 124 wolontariuszy.
Wiosną przeprowadzono cztery weekendowe cykle szkoleń dla osób zainteresowanych patrolowaniem i edukowaniem na szlakach. Zakończyły się one egzaminem. Aby zaliczyć test, trzeba było się wykazać sporą wiedzą z topografii, zagospodarowania turystycznego, przyrody i zasad udostępniania Parku.
Wolontariusze to głównie studenci. Niektórzy z nich - np. studenci leśnictwa i innych pokrewnych kierunków - mogli odbywać w ramach wolontariatu praktyki. Tylko kilka osób pochodziło z Podhala. Większość stanowili przyjezdni - z Łodzi, Bydgoszczy, Krakowa, Śląska, Warszawy. Więcej było dziewcząt. Wśród wolontariuszy byli także dwaj cudzoziemcy: Diogenes Coelho Dias de Carvalho Joaquim z Angoli, który jest w Polsce na stypendium, oraz Oleksii Soloviov z Krymu odbywający w ramach wolontariatu w praktyki studenckie.
Wolontariusze praco-wali m.in. przy utrzymaniu szlaków w Dolinie Kościeliskiej, Kuźnicach, Dolinie Gąsienicowej, na Łysej Polanie i nad Morskim Okiem, pracowali w szkółce leśnej i przy odbiorze drewna, pilnowali porządku na najbardziej obleganych szlakach oraz prowadzili tzw. patrole edukacyjne. Odbywali je na najpopularniejszych szlakach i miejscach: nad Morskim Okiem, Czarnym Stawem Gąsienicowym, Dolinie Kościeliskiej przy Lodowym Źródle oraz przy Smereczyńskim Stawie w Dolinie Tomanowej. W tych miejscach często prowadzili prelekcje.
- Najlepszym punktem do tego typu edukacji okazał się Smreczyński Staw. Drewniany podest z ławkami tworzą tam "salę wykładową", a tłem dla opowieści o lodowcach, piętrach roślinnych, sukcesji i niedźwiedziach są okoliczne szczyty, lasy i zarastające jezioro. Dziennie w takich lekcjach w terenie uczestniczyło od kilkudziesięciu do ponad 500 osób - informuje Jan Krzeptowski - koordynator wolontariatu w TPN.

Fot. Jan Krzeptowski/Tatrzański Park Narodowy
Wolontariusze i turyści nad Smreczyńskim Stawem


Copyright nieznanetatry.pl &GÓRY