logo

Zapomniana ściana Małego Gerlacha


Na tę 'zapomnianą ścianę' patrzyłem już dawno, ale nie mogłem o niej znaleźć więcej informacji od tych z przewodnika Puskasa. Tam też na całej ścianie była zaznaczona chyba tylko jedna droga (Puskas z 1948 roku). W 2011 w pierwszej części „Montany” znalazła się monografia tej 'zapomnianej ściany' i jej uzupełnienie w nr 6/2011. Według tych informacji, w głównej ścianie były chyba trzy drogi: Puskasa, Michalkova i Tatarkova. Trzy drogi na takiej wielkiej ścianie to mało. Było dla mnie jasne, że jest tam dość miejsca dla wytyczenia dalszych samodzielnych linii.

 

Fot. tatry.przejscia.pl

 
W ścianę zaglądnęliśmy z Janem Korinkiem już początkiem sierpnia tego lata, a przeszliśmy w niej piękną i wyrównaną drogę środkiem pd – zach ściany. Cała droga jest w pięknej skale, i na każdym wyciągu jest wspinanie, a na ostatnim, piątym wyciągu, jest wspinanie i coś więcej. Droga prowadzi wyraźną rysą w piętnastu metrowej pionowej płycie, którą po dłuższym wahaniu wyceniłem na VII. Po niej są jeszcze dwa lżejsze wyciągi na turnię w grani. Z niej zjechaliśmy (zostawiona pętla) wprost na północ i przetrawersowaliśmy do Batyżowieckiej Próby. Na całej drodze nie zostawiliśmy ani jednego haka, a główny ostatni wyciąg oferuje piękne wyrównane wspinanie na friendach i kościach. Droga została zrobiona, a my z Janem podczas całego wspinania nie wymyśliliśmy nazwy dla tej pięknej drogi, i zostawiliśmy drogę bez nazwy ...
 
Na drugi dzień przeszliśmy jeszcze filar między dwoma wyraźnymi żlebami, który według przewodnika do tej pory nie był przechodzony. Po 150 metrach podejścia żlebem, ścianką w prawo ze żlebu, zaczęliśmy wspinaczkę filarem, i przeszliśmy sześć pięknych łatwych wyciągów w pewnej skale. Wyciągi w pobliżu szczytu mają dużą ekspozycję, a miejscami idzie się po ostrej krawędzi, aż do grani spadającej na zachód do Batyżowieckiej Doliny. W tym miejscu droga się kończy, a najpraktyczniejsze zejście wiedzie trawersem (miejscami II) do Batyżowieckiej Próby i nią na dół. 
 
Po przejściu tych dwóch nowych dróg, wiedzieliśmy że musimy się jeszcze wrócić dla zrobienia nowej drogi w lewej części ściany. Jej linię wypatrzyliśmy kiedy byliśmy pierwszy raz pod ścianą. Z dna doliny, w lewej części ściany ukazują się dwie przewieszki, które wyraźnie przypominają oczy, a nam obu przypominały obraz oczu Buddy. Linia wyglądała nieźle, i wydawało nam się że będzie ciężka, gdyż prowadziła przewieszonymi i pionowymi płytami. Zgodziliśmy się, że przydałoby się zabrać wiertarkę i dać nity na stanowiskach i w kluczowych miejscach, gdzie nie będzie innej możliwości asekuracji.

Dokończenie tekstu oraz zdjęcia, mapy i schematy na: www.tatry.przejscia.pl


Copyright nieznanetatry.pl &GÓRY